środa, 9 stycznia 2013

I znowu się wybrudziłam...

... i to jak! :)

Muszę się przyznać, że na początku miała to być okładka do notesu, ale jednak obawiam się włożyć ten twór do bindownicy ;) Na razie zrobiłam obrazek, który można powiesić, ale sprawy notesu nie zamykam definitywnie. Całość stworzyłam na beermacie pokrytej pastą strukturalną, a na tym już jest chyba wszystko, bo koncepcja się zmieniała kilkakrotnie. Wreszcie w pełni wykorzystuję nagrzewnicę, która do tej pory leżała i się kurzyła.

Na żywo całość wygląda jak wykonana z miedzianej płytki..



 Motylki pokryłam Glossy Accents, wyglądają jakby był schowane za szybką.





Przydałoby mi się trochę malutkich metalowych elementów typu - sprężynki, zębatki itp. Może ktoś ma na zbyciu? ;)

11 komentarzy:

  1. ale super ! Wielkie WOW ! jak widać nie było czego się bać ! jest super !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zębatki tekturki możesz spokojnie użyć, guziki, sprężynki na upartego sobie nawiniesz...,ale swoją drogą muszę sprawdzić czy nie mam takich maleństw.Tak czy inaczej ...bosko! Aż chce mi się pobrudzić...może kalendarz popsikam:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, dobrze że mi przypomniałaś o tekturkach, bo przecież mam :) Ale za metalowymi też muszę poszperać.

      Usuń

  3. jak dla mnie to obraz były przepiękny

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne! Zachwycające po prostu!

    Kasiu, zębatki to musiałabyś kupić te Holtzowe, przynajmniej ja o innych nie wiem, ale pozostałe elementy kupuję w Leroy Merlin- są przeróżnej wielkości, grubości i kolorów (srebrne, złote, miedziane), weźmiesz garść, a zapłacisz grosze;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu cudo!!! Szczęka mi opadła do samej ziemi, jak zobaczyłam te wszystkie detale!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawie wygląda ta praca, fajnie byłoby mieć taki notes ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. super praca, naprawdę się rozmediowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie się pobawiłaś, praca jest odlotowa :D

    OdpowiedzUsuń
  9. zachwyciłam się! i trwam w zachwyceniu :)

    OdpowiedzUsuń